CO JEŚLI SKRADZIONO NAM SAMOCHÓD WZIĘTY W LEASING?

CO JEŚLI SKRADZIONO NAM SAMOCHÓD WZIĘTY W LEASING?

Artykuł Miesiąca Poradnik Klienta

Kradzieże samochodu to wciąż najbardziej uciążliwy problem, który spotyka Polaków jeśli wziąć pod uwagę rodzaj skradzionego przedmiotu. Za sprawą złodzieja, w ciągu kilku minut możemy stracić jedyny środek transportu w rodzinie lub stracić ważne narzędzie pracy, jeśli samochód był do niej wykorzystywany. Sprawa wydawać by się mogła jeszcze bardziej skomplikowana w przypadku, jeśli nasze auto wzięliśmy w leasing. I tu mamy dobrą wiadomość! Wcale tak nie jest.

CO JEŚLI SKRADZIONO NAM SAMOCHÓD WZIĘTY W LEASING?

Prawda jest taka, że najlepiej na kradzieży auta wychodzą właśnie osoby, które samochód zakupiły na tzw. leasing. W praktyce oznacza to, że są oni jedynie użytkownikami samochodu, który prawnie należy do firmy leasingowej. Jaka jest zatem korzyść dla użytkownika skradzionego właśnie pojazdu? Właśnie taka, że w chwili kradzieży najpewniej umowa leasingowa zostanie zakończona.

Kradzież samochodu to zdarzenie, na które nie mamy wpływu. W pierwszej kolejności powinniśmy powiadomić o tym fakcie naszą firmę ubezpieczeniową. Zapewne zostaniemy poproszeni o kontakt z firmą, która jest prawnym właścicielem pojazdu. Tak też zróbmy. W drugiej kolejności musimy wykonać telefon do firmy, w której wzięliśmy samochód. Ten krok jest konieczny. W trakcie rozmowy powinniśmy jak najdokładniej opisać okoliczności, w jakich doszło do kradzieży i w miarę jak najszybciej umówić się na spotkanie wyjaśniające. Warto dodać, że w przypadku, gdy zostaniemy poproszeni o dopilnowanie wszelkich formalności osobiście, będziemy zobligowani do jak najdokładniejszego sprawdzenia wszelkich szczegółów. Powinniśmy w tym momencie także przejrzeć naszą umowę leasingową.

Powinien w niej znajdować się punkt, mówiący jak rozwiązany zostanie problem ewentualnej kradzieży samochodu. Punkt ten najczęściej zakłada, że w takim przypadku firma leasingowa dostanie odpowiednie odszkodowanie od ubezpieczyciela, a my niestety zostaniemy bez pieniędzy, które wpłaciliśmy w ramach rat. Co gorsze, umowa przestanie obowiązywać, a więc nie dostaniemy w zamian nowego samochodu, jakby się mogło wydawać. Koszt kradzieży poniesiemy głównie my, ale umówmy się, że będzie on niższy niż w przypadku gdybyśmy stracili nowe auto kupione za gotówkę. Wszak odszkodowania z tytułu kradzieży rzadko kiedy potrafią pokryć koszt zakupu, a nawet nie pozwalają kupić auta w podobnej cenie rynkowej.

Sytuacja kradzieży nasuwa myśl o tym, że warto przy podpisywaniu umowy leasingowej przedyskutować punkt jej dotyczący. Wielu z nas wydaję się, że kradzież na pewno nie spotka konkretnie nas. Że jest to sytuacja, która dotyka tylko prawdziwych pechowców. Jednak życie pisze różne scenariusz i nigdy nie możemy brać takiej ewentualności za niemożliwą. Zdarza się bowiem, że nie przykładając zbytniej uwagi do punktu dotyczącego kradzieży, sami wchodzimy na „minę”, z której nie sposób później nam zejść bez szwanku.

Dlaczego? Niektóre firmy leasingowe w umowie umieszczają punkt mówiący o tym, że w razie kradzieży umowa wcale nie wygasa, a leasingobiorca zobowiązany jest w dalszym ciągu płacić raty do momentu, w którym wpłacone zostanie całe zobowiązanie na rachunek firmy leasingowej. Taki obrót spraw na pewno nie ucieszyłby żadnego użytkownika skradzionego samochodu. Dlatego zawsze warto dokładnie przeczytać umowę leasingowąi zwrócić uwagę na punkt, który mówi co dalej się dzieje z naszą umową, jeśli auto wzięte w takiej formie zostanie skradzione. Zawsze bowiem warto przygotować się na każdą ewentualność i znaleźć umowę na rynku, która będzie dla nas najkorzystniejsza.

Źródło artykułu Leasing uproszczony

 

0 0 votes
Daj ocenę
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments